Blog

gdy drukarka strajkuje

 

Zajęcia za 10 minut, a Ty walczysz z drukarkę i xero. Stresujesz się i nie wiesz co zrobić. Czasu coraz mniej. Uczniowie już przychodzą, a Ty nadal walczysz z drukarką. 
Znana sytuacja? Na pewno! Nie jednemu i nie jednej z nas się to przydarzyło. Ah, ta technologia. Jest przez nas uwielbiana ale i znienawidzona. Nie ma co wpadać w panikę, tylko znaleźć na to sposób. 

Czasami wiele nie potrzeba, po prostu kartka papieru i flamastry. Ostatnio zdarzyło mi się to lekcji z drugoklasistą, ambitnym do tego. Bardzo często takie zadania robię wspólnie z uczniami (co możecie zauważyć na zdjęciach). Jest to też moment na powtórkę słownictwa i ćwiczenie wymowy. Mój uczeń, Karol, ćwiczył wtedy konstrukcję ‘there is/there are’ i miejsca w mieście. Pierwsze zadanie polegało na wylosowaniu jednego takiego paseczka i opisaniu co na nim jest z wykorzystaniem konstrukcji ‘there is/there are’. Po dwóch czy trzech takich paseczkach utrudniłam Karolowi zadanie pisząc w zeszycie określone miejsca w mieście, które pojawiły się na paseczku lub też nie. I tu zadaniem Karola było oczywiście użycie konstrukcji ‘there is/there are’ ale nie tylko w twierdzeniach, ale też w przeczeniach. Na niektórych paseczkach słowa są po angielsku, a na niektórych po polsku. Dla Karola to bez różnicy ;) 

 

 

Lubie też wykorzystywać karty obrazkowe. I bardzo często mieszam uczniom tematy na kartach, co oznacza, że na karcie mogą znaleźć coś z działu 'jedzenie', 'podróże' czy też 'dom'. I tu hit zajęć - gra podłogowa, czyli nic innego niż ułożenie kart na podłodze, pionki (którymi może być naprawdę wszystko) i kostka do gry. I uwierzcie mi, uczniowie wrócą do każdego tematu jeśli tylko będą mogli zagrać w grę podłogową. Karty możecie wykorzystać też jako karty do gry ‘Kalambury’.

A czasami zdarza się tak, że przychodzą do mnie uczniowie, którzy chcą powtórzyć jakiś materiał ze szkoły. I trach, bo ja miałam zupełnie co innego w planach. Co robić?

I tak było w przypadku klasy czwartej, kiedy to Wiktor powiedział, że chce powtórzyć „have got’. Zanim ja znajdę jakieś materiały, zanim je wydrukuję (o ile działa drukarka) to się schodzi a mi zwyczajnie szkoda czasu. Spojrzałam wtedy na brystol i już wiedziałam co zaraz będziemy robić. Potrzebny był mi jedynie wspomniany brystol, flamastry i dwie kostki do gry (jedna taka zwykła z oczkami, a druga nieco zmodyfikowana – na dwóch polach był napis ‘zdanie twierdzące, na dwóch innych – przeczenie, a na dwóch kolejnych – pytanie). Zanim jednak zaczęliśmy grać, razem z uczniami, stworzyłam grę. Podzieliłam kartkę na 6 części – w poziomie (spójrz na zdjęcie) i wspólnie wypisaliśmy podmioty i co tam możemy mieć. W ten sposób uczniowie poprzypominali sobie nieco słówek. Po wyrysowaniu i wypisaniu tego co nam potrzeba rozpoczęliśmy grę. Ach, zapomniałam, każdy z uczniów miał swój flamaster w innym kolorze. Pierwsza osoba rzuca kostkami i załóżmy, że wypadają dwa oczka i pytanie. Co to oznacza? Układamy pytanie z wykorzystaniem ‘have got’, podmiotu przypisanego do dwóch oczek i wybranej przez ucznia frazy bądź słówka. Po ułożeniu pytania, uczeń zaznacza że wykorzystał dane wyrażenie (jeden uczeń nie może wykorzystać tych samych wyrażeń). Potem kolejny uczeń i kolejny. W pewnym momencie może się zdarzyć, że uczeń wykorzystał już wszystkie wyrażenie przypisane do tych dwóch oczek – w takim przypadku rzuca kostką jeszcze raz. Emocje są na najwyższym poziomie, bo każdy chce wykończyć daną ilość oczek jako pierwszy. Uczniowie pięknie układają zdania i utrwalają daną konstrukcję.

 

 

Podobna gra sprawdziła się w przypadku czasownika 'to be', a może to nawet od niej to wszystko się zaczęło. Nie ważne, ważne że działa. Na zdjęciach widzicie mini wersje gry, które wyrysowałam w max 6 minut. Wersja większa zajmuje więcej czasu, ale oddajcie to uczniom. Oni sobie poradzą! :) 

 

I coś co zawsze mam w zanadrzy to kalambury – tu z pomocą przyszedł mi Tiger, ale w planach jest stworzenie czegoś pod marką EnglishLand. Pudełko kart obrazkowych, niezbyt duże – łatwiej się wtedy gra. I możecie to wykorzystać na kilka sposobów: możecie ułożyć z tego grę planszową (nawet na podłodze bo kart jest sporo), zagrać w zwykłe kalambury lub też nieco utrudnić zadanie (tym starszym zwłaszcza) i opisać słówko znajdujące się na karcie. 

Wpis jest części projektu EduWeek, organizowanego przez Karolinę Lubas, a w którym biorą udział same gwiazdy internetu ;) 

Dziękuję Wam za możliwość dołączenia do Waszego grona. Klik w obrazek jak jesteś ciekawy, co tym razem gwiazdy nawyrabiały ;) 

Nowość EnglishLand

Szukaj

Nowość Lass uns lehren

40,00 zł

Nowość English with Ann

27,00 zł
© EnglishLand. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie: DK MEDIA

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki. Polityka prywatności